poniedziałek, 28 czerwca 2010

Nowy członek rodziny:)


Przedstawiam Wam Zuźkę:) Mieszka z nami od środy:) Ciągle chce,żeby się z nią bawić:) Nie usiedzi spokojnie:) Ale w sumie jest grzeczna:) Załatwia się do kuwetki:) No i każdy ją lubi:):):) Słodki maluch:)



Ach już ma dość tych ciągłych sesji...:D

A tak kiedyś mi się ułożyła... Chyba wyczuła,że moje gardełko jest jakieś nieswoje więc może chciała mi tę chorobę "wyciągnąć"?:) Mawiają,że kot kładzie się w chorym miejscu i "wyciąga" z człowieka tę chorobę. Ile tym prawdy nie wiem:) Ale wygrzała mi gardełko nieziemsko:)

Pozdrawiam idę się brać za jakieś scrapowanie:)

17 komentarzy:

  1. jaka sliczna kicia :)
    napewno nieziemsko mruczy :*:*:*:*
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. jaka cudowna! Kocham kotki, a zwłaszcza takie kolorowe. Przesliczna kotka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej jaka słodziakowa kicia :) zazdroszczę :P

    OdpowiedzUsuń
  4. No Asieńko - masz słodziaka mruczaka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kotki podobno są też wskazane dla kobiet w ciąży:) słodka kicia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Az sie cieplo na sercu robi patrzac na takiego kociaka:) Ach,kiedy ja bede mogla miec takiego w domu....

    OdpowiedzUsuń
  7. Sliczna kiciucha.Juz wiadomo jak lubi spac-u Panci na ramieniu....

    OdpowiedzUsuń
  8. piękna jest, śliczniucha! Zuśka :D hihi oj Zuziaczkowi by sie spodobała :D
    mi tez sie Zuziek kładzie tam gdzie mnie boli i dobrze niech leczy, a jak mruczy to wydaje takie fale mikrodźwięki to tez leczy podobno! ;)
    śliczny maluszek:*

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też takiego chcę !!! SŁODZIAK!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczna jest:) Oby wyleczyła Twoje biedne gardełko:*

    OdpowiedzUsuń
  11. super kicia i to jeszcze ze zdolnościami leczącymi :) b. sympatyczny siersciuch!

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczna jest, taka kolorowa, ale dla "...kobiet w ciązy"? jak ktos wyżej napisał absolutnie nie

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ słodka kotka :D
    No dobra niech będzie, ze kotki :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesli twoja teoria na temat wyciągania choróbska ma rację bytu to u mnie musi siedzieć jakach chroniczna choroba bo Bella co rano wbiega do sypialni i uklada się mi na gardle...do momentu aż się rozbudze na tyle by zauwazyć brak doplywu powietrza ...rośnie to,to...i coraz cięższa się robi

    OdpowiedzUsuń