Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zuźka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zuźka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 grudnia 2010

Żegnamy z Zuźką Stary Rok!!!

Ten rok był hmm... Raz lepszy raz gorszy. O końcówce roku wolałabym zapomnieć! Oj nie była ona ani miła ani sprzyjająca... Wszystko na przekór:(
Nowy Rok-nie mam pojęcia jaki będzie. Ale szykują się zmiany przecież w moim stanie cywilnym:) A maj nadchodzi wielkimi krokami i jest coraz bliżej!:) Mam nadzieję,że spełnimy się w roli małżonków:)
No i marzy mi się w końcu praca!!! Już nawet nie myślę o takiej w zawodzie-bo to raczej nierealne... Ale żeby w końcu zarabiać jakieś pieniążki. Ech... Tego sobie bardzo bardzo życzę!!!

A Wam... Życzę i zdrówka-bo bez niego ani rusz! Życzę szczęścia i uśmiechu na każdy dzień!!! Żeby tych smutnych i przykrych dla nas chwil było jak najmniej!!! Wręcz w ogóle!!! Miłości!!! Bo bez niej nie da się żyć!:) Życzliwych wokół nas ludzi:* Weny twórczej, co by nigdy gdzieś się po kątach nie błąkała:) I spełnienia marzeń!:*:*:*

Życzę Wam ja-Joasiunia:) I Zuzia:D




Do zobaczenia za rok:*

Jeszcze tylko chciałam pochwalić się wygraną! Niespodziewaną wygraną! Mój scrapik wygrał w wyzwaniu z mapką w ICSie:D Dziękuję!!!!!! I bardzo się cieszę!!!:)

czwartek, 4 listopada 2010

Mój poprawiacz nastroju...

...i wywoływacz uśmiechu... Zuźka!





I sesja sprzed 2 dni na trawce z myszką...


I Zuźka... I myszka-przez jakiś czas-dobrze się bawiły ze sobą! Zuźka myszkę oszczędziła, mój Tato nie...

czwartek, 19 sierpnia 2010

Nietypowa Zuźka:D

A raczej jej nietypowe pozy i sytuacje:D

Śpi jak stary chłop!
Czyta gazetę...
Szuka w śmieciach...
j.w.
Obserwuje z oparcia fotela...
Odpoczywa na wysokościach

Wystawia język:D
I przesiaduję w Mamusi torebce;)

To by było na tyle:)
Buziaki pozdrawiam:*

niedziela, 1 sierpnia 2010

Tacunia:)

O mamo moja największa praca z dekupażem:D Z Anią urządziłyśmy sobie pewnego dnia-a raczej pewnych dwóch dni:D spotkanie dekupażowe:) Ania dekupażowała chustecznik:) A ja się odważyłam zdekupażować wygraną candowską tacunię:) Jest duuuża i bałam się za nią wziąć;) No ale co tam-raz kozie śmierć:) Z Ani pomysłem na przecierki i na motyw oliwkowy-bez Ani nie byłoby oliwek:*:)-powstała mi taka taca. Troszku zawaliłam w paru miejscach... Ale jest moja i mi się podobuje:) A co tam se posłodzę sama;)
Marzy mi się jeszcze posiadanie cracku... No i co bym się umiała nim posługiwać... Ech ale co tam marzenia się spełniają:):):)



A na Ukrainę nie pojechaliśmy w końcu. A czemu to już nie będę się rozpisywać... Trudno się mówi. To co spakowałam to rozpakowałam. A po rozpakowaniu moja torba wyglądała tak...:D


No nic może gdzieś się jeszcze wybierzemy...:)

Buziakuję pozdrawiam życzę udanego tygodnia:*:)

I dziękuję Wam pięknie za odwiedzinki:*:*:*:)

wtorek, 27 lipca 2010

Kolejna porcja:D

Zdjęć mojej nieznośnej ale bardzo kochanej Zuźki:) Szaleje ile się da:D

Kto ma ochotę na Miller Mix-a??? Pudełko stało do wyrzucenia. A że Zuźka się w nim zaaklimatyzowała to zostawiłam:D Wygryzła sobie miejsce na łepek i ogonek i jak widzicie baaardzo Jej wygodnie;)





No a tu szukałyśmy Jej z Mamą pół dnia! No i gdzie była???:> W mopie!:>
Życzę dobrej nocki:*:)

Jutro będą nowości:D Podziałałam dzisiaj twórczo ach jak mi dobrze:):):)

wtorek, 13 lipca 2010

Zuźka w obiektywie:)

Taaaka jestem długaaaaaaa...
Choć czasami się qrczę:D

Nie ma to jak u Asi na nogach:D Chłodzimy brzusio...:)

A może jednak wybiorę się na zakupy...;)

Buziaki miłego popołudnia:*:)

środa, 30 czerwca 2010

Kotunio od Dusi:*

Wczoraj... Z Gdańska na drugi koniec Polski, czyli do mnie przywędrował sobie Kotecek:D Taki słodki filcaczkowy kotecek:)
Moja Kochana internetowa córcia Dusia zrobiła mi niezłą niespodziankę:) Dziękuję!!!:*:*:*

Zobaczcie jak się zakumplował z moją Zuźką:):):)


A tak moja Zuźka śpi:) W miejscu gdzie była klawiatura:) A teraz jest pudełko z pizzy w którym trzymam papiórki hihi:)

Pozdrawiam buziaki:*

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Nowy członek rodziny:)


Przedstawiam Wam Zuźkę:) Mieszka z nami od środy:) Ciągle chce,żeby się z nią bawić:) Nie usiedzi spokojnie:) Ale w sumie jest grzeczna:) Załatwia się do kuwetki:) No i każdy ją lubi:):):) Słodki maluch:)



Ach już ma dość tych ciągłych sesji...:D

A tak kiedyś mi się ułożyła... Chyba wyczuła,że moje gardełko jest jakieś nieswoje więc może chciała mi tę chorobę "wyciągnąć"?:) Mawiają,że kot kładzie się w chorym miejscu i "wyciąga" z człowieka tę chorobę. Ile tym prawdy nie wiem:) Ale wygrzała mi gardełko nieziemsko:)

Pozdrawiam idę się brać za jakieś scrapowanie:)